ŚWIĄTECZNE ZDJĘCIE TWOJEGO DZIECKA Z POMOCĄ DLA OLKA!!! UZBIERALIŚMY 2 288,00 zł.!!!

Olek (2)

W związku z licznymi sugestiami o pomysł na zbiórkę pieniędzy
na operację serca dla Aleksandra Spadło,  fotograf Aneta Olech
i Ilona Tadla CatClan Dance & Fitness Studio zapraszają
Państwa na wykonanie świątecznego zdjęcia Waszego dziecka.
Naszym celem jest zebranie pieniędzy dla Olka, by mógł przejść
ciężką 
opreację serca. Dołącz do akcji już dziś!

 

TERMIN:
13 grudnia 2013 r. (piątek)
godz. 16:15-18:00

MIEJSCE:
studio CatClan
ul. Obrzycka 88 (wejście od strony hali sportowej, pierwsze piętro, po prawej stronie)
64-600 Oborniki.

CENA:
Koszt jednego zdjęcia w formacje 15×21 cm to 12,00 zł.,
z czego 10,00 zł. jest przekazywane dla OLKA.
Jest mozliwość wykonania większej ilości zdjęć.

ZAPISY:
e-mail: missycat@wp.pl
kom. 508-830-626
http://catclan.pl/zapisy z dopiskiem „OLEK”
lub osobiscie w studiu CatClan.
* Zapisy są na przybliżoną godzinę. 

 

 

HISTORIA OLKA:
Serce małego chłopczyka.

„… Z wiecznie uśmiechniętego, ruchliwego chłopczyka stał się lejący, ciągle śpiący. Raz pielęgniarka zadzwoniła po mnie w nocy, bym przyszła, bo mimo leków wspomagających krążenie, saturacja utrzymuje się poniżej 50 i pomyślała, że chciałabym z nim teraz być… Boże! Chyba każe mi się z nim żegnać :( …” – tak jeden z cięższych momentów opisuje mama Olka. Mama, która cały czas walczy o życie synka.
27 tydzień ciąży, badanie prenatalne, dawno przekroczony półmetek i świadomość, że nic złego już się nie wydarzy. Życie lubi zaskakiwać, nie zawsze pozytywnie. Pani doktor powiedziała nam, że nie podoba jej się obraz 4 jam serca. Wysłała mnie na dodatkowe badanie USG. Pięciu lekarzy zgodnie potwierdziło wadę serca HLHS, uznając, że potrzebne są 3 operacje i, że w Poznaniu się ich nie wykonuje. Tak zaczyna się nasza historia. Od informacji, że nasz synek ma tylko pół serca.
Co więcej do mnie mówiono nie pamiętam, bo po tym jednym zdaniu cały świat zwalił mi się na głowę. Od tego czasu do narodzin każdy dzień zaczynał i kończył się jedną myślą – czy nasz syn będzie żył. Czas ciąży, który miał być najszczęśliwszym, stał się okresem smutku i zmartwień. Nie cieszył nas zakup ubranek, łóżeczka, bo chociaż nikt nie wypowiedział tego na głos, ciągle krążyła w głowie myśl, że najlepiej by było, gdyby Oluś nie musiał się rodzić. Mógłby na zawsze być w moim brzuchu – bezpieczny. Ale tak się niestety nie da…
Mieliśmy czas, by zorientować się gdzie jest najlepszy ośrodek w Polsce zajmujący się leczeniem wady HLHS. Wybraliśmy ICZMP w Łodzi. To tam w 38 tyg. ciąży po usg usłyszeliśmy, że dziecko nie rozwija się prawidłowo, że jest za małe, po urodzeniu będzie słabe i szanse na to, że przeżyje to 10-15%…
Olek przyszedł na świat tydzień później. Dostał 9 pkt, ważył 2990 gramów. Żył. Pokazano mi go i od razu zabrano. Już w 11 dobie przeprowadzono 1 etap, operację Norwooda, trwającą ok. 6 godzin. W głębokiej hipotermii, z wyłączonym sercem, bez zewnętrznego obiegu krwi. Słyszeliśmy, że stan dziecka jest ciężki, ale stabilny. W 4 dobie podczas zamykania mostka nastąpiło załamanie stanu. Potrzebny był wlew adrenaliny, silnego leku reanimacyjnego. W dodatku synek złapał pooperacyjne zapalenie płuc. Dopiero w 11 dobie przeniesiono go na kardiochirurgię. Dnia 10 sierpnia 2012 r. Po pierwszym zwycięstwie szczęśliwi wyruszyliśmy do domu.
Poważny problem dał znać o sobie kilka miesięcy później, kiedy na cewnikowaniu serca okazało się, że naczynia płucne nie rosną i mimo, że Olek ma 5 miesięcy są one jak u noworodka. Doszła kolejna diagnoza – hipoplazja naczyń płucnych. Potrzebna jest szybka operacja – wymiana zespolenia systemowo płucnego i to jeszcze przed Świętami… Niestety czekając w kolejce na operacją Olek zachorował – zapalenie oskrzeli, rotawirus. Zamiast choinki, prezentów i rodzinnej atmosfery były kroplówki, gorączka, spadające saturacje. Nasze pierwsze wspólne święta spędziliśmy w szpitalu. Dnia 11 stycznia Olek przeszedł operację trwającą ok. 5 godz. Zadziwiająco szybko doszedł do siebie. Syn robi niespodziankę dziadkom i w ich święto wrócił do domu. Przy wypisie usłyszeliśmy, aby się modlić by naczynia płucne zaczęły rosnąć…
15 lipca stawiliśmy się do szpitala na kolejne cewnikowanie, stan Olka znowu określono jako zły. Liczne przewężenia w tętnicach płucnych, w zespoleniu, saturacje spadają do 50 na tlenie, a ja nie poznaję syna. Z wiecznie uśmiechniętego, ruchliwego chłopczyka stał się lejący, ciągle śpiący. Raz pielęgniarka zadzwoniła po mnie w nocy, bym przyszła, bo mimo leków wspomagających krążenie, saturacja utrzymuje się poniżej 50 i pomyślała, że chciałabym z nim teraz być… Boże! Chyba każe mi się z nim żegnać :(
Olek miał cewnikowanie serca z angioplastyką balonową zespolenia komorowo – płucnego i implantacją stentu Palmaz Genesis. Podczas cewnikowania saturacje spadły do 30 procent. Po raz kolejny usłyszeliśmy, by się modlić o naczynia płucne. Do domu wróciliśmy z zaleceniem codziennego pomiaru krzepliwości krwi. Codzienne kłucie malutkiego paluszka by zmierzyć INR i podać odpowiednią dawkę leku. W listopadzie wróciliśmy do szpitala, by poddać synka badaniom i otrzymać kwalifikację do 2 etapu. Niestety po 6 dniach opuściliśmy szpital z informacją, że dziecko na chwilę obecną jest nieoperacyjne. Naczynia płucne nawet nie drgnęły i dziecko 2 etapu na pewno nie przeżyje.
Stan syna pogarsza się z dnia na dzień. Przy lekkim wysiłku zaraz sinieje, dostaje kaszlu niewydolnościowego. Wiemy, że jego wada serca to tykająca bomba. Obawiamy się momentu, gdy stan Olka będzie tak zły, że żadna operacja nie będzie miała szans powodzenia. Teraz jest jeszcze dla Olka ratunek. Po konsultacji, kardiochirurg prof. Edward Malec, zdecydował się podjąć operacji. Olek powinien był przejść 2 etap w wieku 4-6 miesięcy, a przecież ma już 16. Jeśli szybko nie będzie miał przeprowadzonej tej operacji jego serce nie wytrzyma obciążenia i przestanie bić. Dlatego apelujemy do ludzi o dobrych sercach, by pomogli Naszemu Synkowi Olusiowi zebrać potrzebną kwotę na operacje w Munster – 29 000 EURO (ok. 120 000 zł). Prosimy, pomóżcie nam. Jesteśmy przekonani, że gdy my uczynimy wszystko, co w naszej mocy, Bóg uczyni resztę. Olek będzie walczył ze wszystkich sił, jednak by walkę podjąć potrzebuje szansy. Nie chcemy czekać, aż synek zaśnie a my nie zdołamy go obudzić. Pomóżcie nam pobudzić jego serduszko do życia.

 

 

Więcej informacji:

http://www.siepomaga.pl/f/corinfantis/c/1135
http://www.corinfantis.com.pl/index.php?news=274

 

Jeśli ktoś chciałby dodatkowo pomóc przelewając pieniążki na konto, to podajemy dane
(nie dotyczy to opłat za zdjęcia, które opłacamy 13.12.2013 w studiu):

Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis
86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Aleksander Spadło”

Dla wpłat zagranicznych:
USD PL93 1600 1101 0003 0502 1175 2024
EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022
Kod SWIFT dla przelewów z zagranicy: ppabplpk

 

 

Polecamy koncert hip hopwy dla Olka, również 13 grudnia 2013r. o 18:00 w OOK!
https://www.facebook.com/events/259718570848554/?ref=22

NEWS

SEZON 2022/2023

Plan obowiązuje od 5 września! ...

Dni Otwarte już 1 września!

Przyjdź i sprawdź nasze zajęcia za free! ...

Castingi do grup zaawansowanych!

2 września i Ty możesz spróbować swoich sił! ...

kalendarz


« Kwiecień 2024 »
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
  • - zawody
  • - warsztaty
  • - pokazy
  • - zajęcia odwołane
  • - zmiany w grafiku